Tairon Logo

Pasja i profesjonalizm

ul. Wojciechowska 7J, 20-704 Lublin
tel. 81 311 50 20 lub kom. 609 699 345

Zermatt - narciarski wyjazd dla dorosłych

  • wyjazd tylko dla dorosłych - bez zajęć, bez planu dnia, bez rozkładu, który ktoś ułożył za Ciebie
  • 3-dniowy karnet Zermatt-Cervinia w cenie - 360 km tras po dwóch stronach granicy
  • mała grupa 12-15 osób i kierownik, który ogarnia całą drogę - wsiadasz w Lublinie, Warszawie, Łodzi albo Wrocławiu (ewentualnie gdzieś na trasie)
  • jeździsz na własnym sprzęcie - narty i buty jadą z Tobą w busie lub, jeśli nie masz własnego sprzętu, wypożyczysz go na miejscu

 

Zermatt – wyjazd narciarski w Alpy dla dorosłych

 

Szwajcaria, kanton Valais. Matterhorn nad głową i najwyżej położone trasy narciarskie w Europie.

OD 19 LAT organizujemy wyjazdy narciarskie  ·  12-15 OSÓB w grupie  ·  KARNET W CENIE

 

Cena za jedną osobę, za cały wyjazd. Transport, noclegi, karnet narciarski i ubezpieczenie w środku:

od osoby  9500 zł

Dokładna lista tego, co jest w cenie, a co zostaje po Twojej stronie – w cenniku niżej na stronie.

 

TERMIN

20-26.03.2027 – siedem dni, w tym trzy pełne dni na stoku (22, 23 i 24 marca).

 

DLA KOGO JEST TEN WYJAZD

  • Dla dorosłych, którzy jeżdżą na nartach. Nie ma tu instruktora, nie ma nauki, nie ma grup. Jest karnet, są trasy i trzy dni, które układasz sobie sam.
  • Dla tych, którzy chcą pojechać w Alpy, ale nie chcą tego organizować. Trasa, kierowcy, noclegi po drodze, hotel, pociąg do Zermatt, karnety, ubezpieczenie – to nasza robota. Twoja to spakować narty.
  • Dla par, dla znajomych, dla osób jadących w pojedynkę. W tak małej grupie nikt nie zostaje sam z boku, a jednocześnie nikt nie musi trzymać się reszty.
  • Dla tych, którzy chcą wreszcie zobaczyć duże góry. Jeśli jeździsz po Polsce i Słowacji, Zermatt jest zupełnie innym doświadczeniem – jedna trasa potrafi mieć więcej przewyższenia niż cała stacja, którą znasz.

Grupa liczy 12-15 osób i nie będziemy jej powiększać. Wyjazdu nie reklamujemy szeroko – to propozycja dla osób, które już nas znają, i ewentualnie dla ich rodzin lub znajomych.

 

POZIOM NARCIARSKI – PRZECZYTAJ, ZANIM SIĘ ZAPISZESZ

To nie jest wyjazd, na którym się uczymy. Nie jedzie z nami instruktor i nie ma zaplanowanych lekcji. Żeby dobrze się tu bawić, trzeba swobodnie zjeżdżać trasami czerwonymi, panować nad prędkością i radzić sobie z każdym rodzajem wyciągu.

Powodów jest kilka i wszystkie są praktyczne. Trasy w Zermatt są długie – zjazd potrafi trwać kilkanaście minut bez miejsca na odpoczynek. Zaczynasz na wysokości, na której oddycha się inaczej niż w Tatrach. Pogoda w marcu zmienia się w ciągu godziny: rano twardy szron, po południu mokry śnieg. I nie ma tu „szybkiego zjazdu do hotelu” – jeśli zmęczysz się w połowie sektora, musisz jeszcze umieć zjechać na dół albo dotrzeć do kolei linowej.

Jeśli dopiero zaczynasz albo wracasz na narty po wielu latach – napisz albo zadzwoń, zanim się zapiszesz. Powiemy szczerze, czy to wyjazd dla Ciebie. Mamy też obozy, na których uczymy od podstaw.

 

JAK WYGLĄDA WYJAZD, DZIEŃ PO DNIU

20.03, sobota – wyjazd. Ruszamy rano. Z Lublina to około 1700 kilometrów, więc dzielimy drogę na dwa dni. Wieczorem nocleg gdzieś po drodze, w Niemczech albo w Austrii.

21.03, niedziela – dojazd. Druga część trasy i zjazd w dół doliny Matter. Bus zostaje w Täsch, dalej jedziemy pociągiem – do Zermatt nie wjeżdżają samochody. Wieczorem jesteś na miejscu, masz czas rozpakować sprzęt i przejść się po miasteczku.

22, 23 i 24.03 – trzy dni na nartach. Karnet masz w kieszeni od pierwszego poranka. Każdy jeździ po swojemu: kto chce, trzyma się grupy, kto woli własne tempo – jeździ sam. Wieczory planujemy spędzać razem – nie jest nas dużo, więc gdzie idziemy, ustalamy wspólnie na bieżąco. Przyjść nie trzeba, każdy decyduje sam.

25.03, czwartek – droga powrotna. Rano pociąg do Täsch i ruszamy. Wieczorem nocleg na trasie.

26.03, piątek – powrót. Dojazd do Polski.

 

DOJAZD

Wyjeżdżamy z Lublina, a po drodze zabieramy uczestników z Warszawy, Łodzi i Wrocławia. Przystanki robimy przy obwodnicach, bez wjeżdżania do centrów – dokładne miejsca i godziny podajemy na kilka tygodni przed wyjazdem, gdy znamy już skład grupy. Mieszkasz w innym mieście przy tej trasie? Napisz, sprawdzimy, czy da się Cię zabrać.

Mogą z nami pojechać osoby z całej Polski. Z dalszych stron najprościej dojechać dzień wcześniej do Warszawy albo Wrocławia, przenocować i rano wsiąść do busa. To dodatkowa doba i dodatkowy koszt, ale na naszych innych wyjazdach ludzie już tak robili.

Jedziemy jednym busem, z dwoma kierowcami. Bus zabiera bagaż i sprzęt narciarski, więc na miejscu możesz jeździć na swoich nartach i we własnych butach.

Nie ukrywamy proporcji: cztery dni tego wyjazdu spędzamy w drodze, trzy na stoku. Samolotem byłoby szybciej – i gdyby liczyły się wyłącznie godziny na nartach, tak byśmy to zrobili. Ale przy grupie kilkunastu osób droga nie jest kosztem, który trzeba ponieść. Przez dwa dni w busie grupa zdąży się poznać na tyle, że w Zermatt nikt nie musi się już przełamywać, żeby zaproponować wspólny zjazd albo kolację. Po drodze przecinamy kilka krajów i widać z okna, jak nizina przechodzi w pogórze, a pogórze w alpejskie ściany. Zabytków nie zwiedzamy – na to nie ma czasu, zatrzymujemy się na posiłki i odpoczynek. Za to ostatnie godziny jedziemy dnem doliny Rodanu, wąską drogą z górami po obu stronach, i im bliżej Täsch, tym trudniej patrzeć w telefon zamiast przez szybę. To już nie jest dojazd, tylko początek wyjazdu.

Bus ma też praktyczną przewagę nad samolotem: możesz wziąć większy bagaż, nie ma kolejki do odprawy ani dopłaty za przewóz sprzętu narciarskiego, a wysiadasz nie na lotnisku oddalonym o kilka godzin, tylko w dolinie pod Zermatt.

Zermatt jest miejscowością bez samochodów – i to nie jest ograniczenie wprowadzone na sezon, tylko stan od dziesięcioleci. Auta i autobusy zostają w Täsch, na parkingu przy dworcu, a ostatnie kilometry pokonuje się pociągiem. Przejazd trwa około 12 minut, pociągi jeżdżą co 20 minut. W samym Zermatt poruszają się wyłącznie małe pojazdy elektryczne – taksówki i busiki hotelowe. W praktyce oznacza to ciszę na ulicach i to, że wszędzie dochodzi się pieszo.

Bilety kolejowe Täsch – Zermatt w obie strony są w cenie wyjazdu.

Szwajcaria należy do strefy Schengen, więc nie ma kontroli granicznej, ale dowód osobisty albo paszport trzeba mieć przy sobie – również dlatego, że z tras da się zjechać do Włoch. Szwajcaria nie należy do Unii Europejskiej i płaci się tam frankami (CHF); karty płatnicze są powszechnie akceptowane.

 

STACJA NARCIARSKA ZERMATT-MATTERHORN

Miasteczko leży na wysokości 1620 m n.p.m., najwyższy punkt tras – Matterhorn glacier paradise – na 3883 m n.p.m. Jedzie się tam najwyżej położoną koleją linową w Europie.

Po szwajcarskiej stronie masz około 200 km tras, podzielonych na trzy sektory:

  • Sunnegga – Rothorn – najbliżej miasteczka, dobre na pierwszy dzień i na rozjeżdżenie się. Sporo szerokich, sympatycznych czerwonych tras narciarskich.
  • Gornergrat – dojeżdża się tam zabytkową koleją zębatą, która wspina się nad lodowiec Gorner. Sektor dla osób, które lubią długo jeździć w równym tempie, z widokiem na Matterhorn przez pół dnia.
  • Schwarzsee – Matterhorn glacier paradise – największy i najwyższy. Lodowce, śnieg pewny nawet późną wiosną i stąd przejeżdża się do Włoch.

Najdłuższy zjazd prowadzi z góry lodowca aż do samego Zermatt – ponad 2200 metrów przewyższenia bez wysiadania z nart. Dla porównania: największa stacja, na jaką jeździmy w Polsce i na Słowacji, ma niecałe 700 metrów przewyższenia.

Z sektora lodowcowego przejeżdża się przez granicę do włoskiej Cervinii i Valtournenche – to kolejne 160 km tras, w sumie 360 km i 52 wyciągi. Strona włoska jest niżej, słoneczniejsza i łagodniejsza; wiele osób jeździ tam głównie po to, żeby zjeść obiad we Włoszech i wrócić przez lodowiec. Karnet, który masz w cenie, obejmuje obie strony granicy.

Jedna ważna rzecz o przejeździe do Włoch: granicę przekracza się na wysokości ponad 3400 m i przy silnym wietrze wyciągi wracające do Szwajcarii bywają zamykane. Przed wyprawą do Cervinii zawsze sprawdzamy prognozę i decydujemy wspólnie z kierownikiem – nikt nie zostaje po drugiej stronie sam.

Marzec to w Zermatt bardzo dobry moment: dni są już długie, słońce mocne, a dzięki wysokości i lodowcom warunki śniegowe należą do najpewniejszych w Alpach.

 

KARNET NARCIARSKI

Trzydniowy karnet Zermatt-Cervinia (tzw. międzynarodowy) jest w cenie wyjazdu – ważny 22, 23 i 24 marca, na cały teren po obu stronach granicy.

Karnet to w Zermatt największy pojedynczy koszt, jaki normalnie ponosi narciarz, i najczęstsza niemiła niespodzianka przy planowaniu takiego wyjazdu na własną rękę. U nas nie musisz go kupować, rezerwować ani stać po niego w kolejce – dostajesz go od kierownika.

 

NOCLEG

W Zermatt: hotel lub pensjonat ze śniadaniem, w pokojach dwuosobowych. Ze względu na wielkość grupy obiekt rezerwujemy dopiero po skompletowaniu listy uczestników – dlatego nie podajemy tu jego nazwy. Standard i lokalizację podajemy wszystkim zapisanym, zanim dojdzie do podpisania umów.

Po drodze: dwa noclegi tranzytowe, po jednym w każdą stronę – hotel przy trasie, na jedną noc. To nocleg czysto techniczny: przyjeżdżamy wieczorem, wyjeżdżamy rano.

Standardowo śpisz w pokoju dwuosobowym. Jeśli jedziesz bez pary, dobierzemy współlokatora z grupy. A jeśli wolisz pokój na wyłączność, napisz przy zapisie – jak już zbierzemy grupę i wybierzemy konkretny obiekt, sprawdzimy, czy ma jedynki i ile wyniesie dopłata.

 

WYŻYWIENIE

W cenie są śniadania w Zermatt. Reszta posiłków jest po Twojej stronie i tak było zaplanowane celowo: w Zermatt je się w schroniskach na stoku i w miasteczku, o różnych porach i za różne pieniądze, a sztywna kolacja o 18:00 zwyczajnie przeszkadzałaby w jeżdżeniu.

Uprzedzamy uczciwie: Szwajcaria jest droga. Ciepły obiad w restauracji na stoku to zwykle 30-50 CHF, kanapka z kawą – 15-20 CHF, kolacja w miejscowości 35-55 CHF. Po włoskiej stronie, w Cervinii, ceny są wyraźnie niższe: obiad w schronisku wychodzi zwykle 15-25 euro. W Zermatt są też sklepy spożywcze, więc śniadanie na stok da się zabrać ze sobą.

 

SPRZĘT

Bus zabiera narty, deski i buty – nie płacisz za bagaż i nie kombinujesz z pokrowcami na lotnisku. Dla większości uczestników to najprostsze rozwiązanie: jedziesz na sprzęcie, który znasz.

Jeśli wolisz nie wozić własnego, w Zermatt jest kilkanaście wypożyczalni – wypożyczasz na miejscu i na własny koszt, tak samo jak na naszych pozostałych obozach. Kierownik pomoże wybrać i dogadać się w wypożyczalni.

Kask jest obowiązkowy – na naszych wyjazdach bez wyjątków.

Druga rzecz, której łatwo nie doszacować: na tej wysokości, w marcu i nad śniegiem słońce jest bardzo mocne. Gogle albo porządne okulary i krem z wysokim filtrem to tutaj nie przesada – poparzoną twarz przywozi się z Zermatt częściej niż siniaki.

 

NAJCZĘSTSZE PYTANIA

Czy na miejscu jest instruktor?
Nie, to wyjazd bez zajęć. Jeśli chcesz popracować nad techniką, w Zermatt działają szkoły narciarskie i lekcję da się wykupić indywidualnie na miejscu.

Jadę sam. Czy to ma sens?
Ma, i to jest wyjazd wręcz pod to zrobiony. Grupa jest mała, przez dwa dni drogi wszyscy zdążą się poznać, a na stoku nikt nikogo nie pilnuje – jeździsz z kim chcesz i kiedy chcesz.

Ile realnie wydam ponad cenę wyjazdu?
Przy dwóch posiłkach dziennie licz 70-110 CHF na każdy dzień w Szwajcarii, plus jedzenie w drodze – w sumie mniej więcej 1800-2600 zł za cały wyjazd. Da się taniej, jeśli część jedzenia kupujesz w sklepie, i drożej, jeśli lubisz wieczory na mieście.

Czy karta EKUZ wystarczy?
Szwajcaria honoruje EKUZ, ale karta pokrywa tylko leczenie w placówkach publicznych – nie obejmuje akcji ratowniczej na stoku ani transportu do Polski, a to w górach najdroższe pozycje. Dlatego każdy uczestnik ma ubezpieczenie ze sportów zimowych, w cenie wyjazdu.

Co, jeśli pogoda popsuje jeden z trzech dni?
Zermatt jest na tyle duży i rozłożony na tylu wysokościach, że przy złej pogodzie w jednym sektorze zwykle da się jeździć w innym. Karnet obowiązuje na całym terenie, więc przenosiny nic nie kosztują.

Kiedy trzeba się zdecydować?
Im wcześniej, tym lepiej – miejsc jest kilkanaście i nie będzie ich więcej. Noclegi w Zermatt na marzec rezerwujemy z wyprzedzeniem, więc lista zamyka się wtedy, gdy się zapełni. Działa to też w drugą stronę: żeby wyjazd się odbył, musi zebrać się co najmniej dziesięć osób – im wcześniej wiemy, na kogo możemy liczyć, tym pewniejsza jest cała sprawa.

 

CENA

ZERMATT 20-26.03.2027 – ZA OSOBĘ, ZA CAŁY WYJAZD
Uczestnik dorosły
z transportem, noclegami i karnetem narciarskim
9500 zł

Jedna cena obejmuje wszystko, co wymieniamy niżej – nie ma pakietów ani wariantów do wyboru. Sam trzydniowy karnet Zermatt-Cervinia kosztuje na miejscu ponad 1000 zł.

 

W CENIE

3-dniowy karnet Zermatt-Cervinia
transport busem w obie strony, dwóch kierowców
przewóz bagażu i sprzętu narciarskiego
2 noclegi na trasie (po jednym w każdą stronę)
4 noclegi w Zermatt ze śniadaniem
bilety kolejowe Täsch – Zermatt i z powrotem
obsługa kierownika
ubezpieczenie Compensa TU S.A.
zakres niżej
podatek VAT
POZA CENĄ

wyżywienie poza śniadaniami
wypożyczenie sprzętu narciarskiego
ewentualna dopłata do pokoju jednoosobowego

To jedyne większe koszty po Twojej stronie.

Ubezpieczenie (Compensa TU S.A., dla każdego uczestnika, ze sportami zimowymi): koszty leczenia z assistance 40 000 € · koszty ratownictwa i poszukiwań 10 000 € · OC w życiu prywatnym 25 000 € · następstwa nieszczęśliwych wypadków 2500 € · sprzęt sportowy 500 € · bagaż podróżny 250 €

Możliwe dodatkowe ubezpieczenie od kosztów rezygnacji z wyjazdu (od 3,8% wartości umowy) – szczegóły w biurze.

 

ZAPISY

Aby dokonać zgłoszenia na wyjazd należy wypełnić formularz dostępny pod poniższym linkiem:

FORMULARZ ZGŁOSZENIOWY OBOZY ZIMA 2027

 

Przy zapisie nie potrzebujesz całej kwoty. Zaliczka to 30% ceny, płatna w ciągu 7 dni od zawarcia umowy – resztę dopłacasz na miesiąc przed wyjazdem.

Nie masz pewności, czy Twój poziom jazdy wystarczy? Zadzwoń – odpowiemy szczerze. Wolimy powiedzieć wprost, że to nie ten wyjazd, niż żebyś przez trzy dni się męczył.

 

Pytania? Pisz ( obozy@tairon.pl ) lub dzwoń ( 609 699 345 ).

 

Niniejsza propozycja nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów Kodeksu Cywilnego.